wtorek, 2 maja 2017

28. Miałam go zabić, to go zabiję, czyli nowe wcielenie Hulka

Witajcie! Dziś analiza króciutka, ale — jako się rzekło — ociekająca krwią. Dowiecie się z niej co nieco o funkcjonowaniu nowoczesnych zakładów karnych i szkół specjalnych, nowym rodzaju trucizny i zasadach wychowywania dzieci w porządnych rodzinach. Przygotujcie się na mocne wrażenia, bo tekst, choć krótki, jest wyjątkowo głupi nawet jak na opko. Miłej lektury!

Analizują: Vespera Verril, Deni i baba_potwór


Źródło: http://www.google.com/url?q=http%3A%2F%2Fmy.w.tt%2FUiNb%2F9Ljzkx8k9B&sa=D&sntz=1&usg=AFQjCNFGAwHV_qGeDBKwwibyW4eF2UgO9w

Rozdział 1

Był rok 1999 w piątek 13 Marianna narodziła kupę dzieciaków córkę co na imię dała jej Izabela.
Jesteśmy w świecie, w którym dzieci nadają imiona rodzicom.

Dziewczynka ta od samych narodzin wychowywała się w patologii,ciągle wmawiano jej że swoje słabości trzeba pokonywać i że niemożna się niczego bać.
Jak wiadomo, motywowanie dziecka do kształcenia w sobie odwagi i zdolności brnięcia do przodu mimo trudności to patola gorsza niż chłostanie kablem od żelazka, molestowanie i zamykanie w piwnicy razem wzięte.
W przyzwoitej rodzinie dzieciom powtarza się do skutku, że do niczego się nie nadają i niczego w życiu nie osiągną.

Gdy Iza dorosła do 15 roku (wcześniej była niedorosła, więc pozwalano jej tylko na 14 lat) była w 2 gimnazjum, już od początku nauczyciele sądzili że z nią jest coś nietak więc chodziła do klasy zwanej dla dałnów czyli integracyjnej.
Czasem naprawdę współczuję wszystkim ludziom spod nazwiska Down.
Raz, klasa integracyjna to taka, gdzie dzieci upośledzone uczą się ze zwykłymi. Dla samych upośledzonych byłaby w szkole specjalnej.
Dwa, dziecko z symptomami psychopatii wrzucane jest do tego samego worka, co dzieci upośledzone? Bo to albo celowy zabieg pokazujący bezmyślność dorosłych albo skutek powierzchownego myślenia ałtorki.
Celowy zabieg w opku? To dopiero byłby ewenement na skalę światową.
Skoro sformułowanie „z nią jest coś nie tak” pełni w tym kosmosie funkcję diagnozy, to nic dziwnego, że nieletnia psychopatka trafia do jednej klasy z dziećmi upośledzonymi. 


Nastolatka miała tylko jedną przyjaciółkę Marysię zwaną Merry oraz przystojnego chłopaka Adama,Merry tylko wiedziała wszystko o Izie trzymała tajemnicę w pamięci.
Bo zapomnieć tajemnicę to rzecz niewybaczalna.

Od pewnego czasu w 15 latce zaczęło się wszystko kojażyć ze śmiercią,od tamtej pory Iza zaczęła podobno wierzyć w diabła wyznawać kultyzmy (kultyzm to jakiś kierunek w sztuce?) szatańskie i starożytne metody smarowaniasię krwią i czekoladą dla urody,gdy pewnego na matmie dostała jedynkę z ułamków (skoro w wieku kilkunastu lat nie miała opanowanych działań na ułamkach, to chyba jednak coś było na rzeczy z tym opóźnieniem umysłowym) z krzykiem uciekła z sali do kibla i podcięła sobie żyły do tego stopnia że cała podłoga była w krwi wtem wparowała nauczycielka matematyki której Iza bardzo nielubiała poprostu wyklinała ją,gdy matematyczka otworzyła toaletowe drzrwi ta zaatakowała ją z nożem i wbiła go w plecy (matematyczka otworzyła drzwi, stojąc do nich tyłem?) wtedy rozbiegł się krzyk,dziewczynę zabrano do dziecięcego oddziału psychiatrycznego ale to nic niedało ponieważ nastolatka wrzuciła innej dziewcznie do soku pigułki gwałtu z trucizną (1. skąd wzięła jedno i drugie w szpitalu? 2. Po cholerę mieszać truciznę z pigułkami gwałtu?) co sprawiło że młoda pożegnała się z tym światem na zawsze.
Uff, koniec zdania, możemy wreszcie zaczerpnąć tchu.
Ten uczuć, kiedy bierzesz pojęcie „streścić w jednym zdaniu” do siebie za bardzo.

Za popełnienie morderstwa Izabele wzięto do kryminału dla młodych na 15 lat.Zamknięto ją w celi dla morderczyń z dwoma kobietami Ewa i Moniką (kobietami? W więzieniu dla młodzieży?) po więzieniu chodziły plotki że są najstraszniejsze ale Iza się ich niebała po wejściu do celi kobiety zaczęły nastolatce dokazywać (a to trochę pobiegały, śmiejąc się głośno, a to zabawki rozrzuciły — normalne dokazywanie ) i przezywać ją. Dziewczyna usiadła spokojnie i powiedziała do jednej z kobiet "ODEJDŹ BO CIĘ TRZASNĘ W MORDĘ" (koleżanka spod celi z pewnością nie słyszała w życiu straszliwszej groźby) na to żekła Monika już się boję takiej gówniary ha ha ha śmieszne słyszałaś co te gówno do mnie powiedziało chcę mi w mordę dać dawaj.Nastolatka siedziała cicho no dawaj k..wa dawaj czekam miałaś mi w mordę dać wtem dziewczyna szybko wstała i gwałtownie udeżyła kobietę w twarz aż do krwi że jej wszystkie zęby powypadały i od tamtej pory obydwie nieodzywały się do niej to dało im nauczkę.
Jednym uderzeniem wybiła wszystkie zęby... Normalnie nowe wcielenie Hulka.
Jak w kreskówce! Brakuje tylko dźwięku tłuczonego szkła.
Strażnicy jak jeden mąż udawali, że nie słyszą odgłosów bójki. Podczas apeli, spacerów i rewizji w celach starannie omijali wzrokiem dziwnie opuchniętą twarz Moniki z nienaturalnie zapadniętymi ustami. Nie robiło im też różnicy, że nagle zaczęła niezrozumiale bełkotać. O monitoringu w celach nikt nie słyszał, jak to w cywilizowanym zakładzie karnym.
Ałtorka po prostu naoglądała się filmów dokumentalnych i naczytała artykułów na WP o więzieniach rządzonych przez mafie.

Rozdział 2

W ciągu 15 lat w życiu Izabeli zdarzyło się dużo sytuacji.
Zaskakujące. W życiu człowieka przez 15 lat zazwyczaj nie dzieje się absolutnie nic.

Po pierwszych 2 tygodniach odsiatki i drugich dwóch od walizki na spotkanie się w więzieniu przyszedł do niej chłopak Adam gdy mężczyzna wszedł do Izy został natychmiast wywleczony przez klawiszy i zatrzymany pod zarzutem wtargnięcia, bo z osadzonymi można się spotykać tylko w przeznaczonych do tego pomieszczeniach chciał tylko powiedzieć że z nią zrywa ponieważ z kryminalistką i morderczynią nie ma po co żyć i wyszedł słowa te weszły głęboko do serca Izy powodując migotanie komór i niedomykanie zastawek.

Zobaczysz zemsa cię spotka niemyśl że się wywiniesz, ciebię pierwszego zabiję spalę i utopię powiedziała do siebie dziewczyna.
Dobra kolejność, gdyby chciała go najpierw utopić, a potem spalić, mogłoby być ciężko.
Bez przesady, zawiesiłoby się trupka na belce pod sufitem do wysuszenia i na podpałkę byłby w sam raz.
Zależy, w czym go chciała utopić. Bo gdyby na przykład w benzynie, to nawet nie trzeba by było suszyć.

W więzieniu nastolatka musiała wykonywać dużo ciężkich kar,sprzątać kibel,szorować podłogę,czyścić policjantom buty a od tego wszystkiego Iza codziennie wracała do celi z czerwonymi spuchniętymi palcami i zniszczonymi paznokciami.
To brzmi jak całkiem sensowna resocjalizacja poprzez pracę.

Po 15 latach spełniło się jej marzenie wyszła z więzienia.Lecz jej stare nawyki wzrastały podlewane i nawożone w doniczkach i niezapomniała o słowach które sobie przyżekła piętnaście lat temu.
Przyrzekła sobie mianowicie hasła na A, B i C ze „Słownika języka polskiego” PWN oraz te na F, G i H z „Leksykonu miłośnika krzyżówek”. 

wreście spełniło się jej marzenie wyszła z więzienia.Izabela pierwsze zdanie jakie powiedziała na wolności to "MIAŁAM GO ZABIĆ TO GO ZABIJĘ".
Jednak resocjalizacja poszła się tańcować.
Jak ktoś sobie coś ciągle wmawia, nie ma siły, która by to odkręciła. Zwłaszcza w przypadku Merysujki.
Na żelazną konsekwencję żadna resocjalizacja nic nie poradzi.

Rozdział 3

Kobieta pierwsze co musiała to pomyśleć gdzie jej były mieszka,po godzinie namyśleń poszła do domu jego rodziców.Okazało się że on tam jest (podszedł do okna, żeby była narzeczona mogła go zobaczyć?) Iza czekała tylko aż wyjdzie i wyszedł po 20 minutach,dziewczyna cały czas śledziła mężczyznę aż jej plan się powiódł wszystko było dobrze zaplanowane nikogo nie było,kamer nie było oraz dobre miejsce na śmierć.
Ofiara nie tylko uprzejmie udała się w odludną okolicę, ale taktownie nie zauważyła, że jest śledzona.

Gdy Adam skręcał w głąb lasu (polazł tam specjalnie, żeby dać się zabić, bo innego celu tej wycieczki nie widzę) ta (znaczy, która? Bo we wcześniejszej części zdania nie ma żadnego rzeczownika, do którego ten zaimek mógłby się odnosić) zaatakowała go z nożem poderżnęła mu gardło,zaczęła go dźgać nożem,dręczyć,bić.
Adam znosił wszystko ze stoickim spokojem, ani myśląc o jakiejkolwiek obronie.
Imperatyw Zbrodni i Kary mu kazał. Albowiem uraza merysujczych uczuć to grzech pierworodny, po którym jest się skazanym na potępienie.

Dziewczyna była tym rozbawiona śmiała się odpowiadając mu na krótkie słowo cierp ździro
Kto do kogo to powiedział? Bo jeżeli Iza do Adama, to niestosowne jest słowo „zdzira” oznaczające wszak istoty płci żeńskiej. Jeżeli odwrotnie, to trochę nie na miejscu wydaje się „cierp”.

 a żebyś wiedział że jestem prawdziwą morderczynią i wtedy wbiła mu ostatnie 2 ciosy w oko i w głowę (specjalnie w tym celu zorganizowaną siekierą, bo nóż w głowę to tak średnio łatwo się wbija)  oraz 1 w serce.Było wiedzieć z kim się zadajesz (toć przecie dlatego, że wiedział, zerwał z tobą),wezmę cię do wora poćwiartuję spalę i wrzucę do wody.śmiała się złowrogo wariatka.Na drugi dzień te słowa się spełniły w końcu ulżyło jej i mogła dalej kontynuować swój szczytny plan.
Ej, w pierwotnym planie nie było mowy o ćwiartowaniu, oszukuje.
Twórczo rozwija pierwotny pomysł.
Dwa ciosy w głowę, jedno w serce. Ej, czy to nie była taktyka gangsterów z "MiSZCZa" Michalakowej? Jakby tak przeanalizować całą intrygę tego opka, to widzę małą inspirację twórczością tej pani.

Rozdział 4

Następną częścią planu było spotkanie się z Marysią.Choć Iza miała obawy co do tego ponieważ niewiedziała jak Merry zareaguję czy ją odrzuciła czy ma inne przyjaciółki.Na szczęście Iza bardzo dobrze wiedziała gdzie Marysia mieszka ponieważ ta regularnie ją odwiedzała.
Skoro ją odwiedzała, to należałoby raczej przypuszczać, że jednak nie odrzuciła. Ale może się nie znam na ludziach.
Mogła to być wyrodna przyjaciółka, która wpadała z wizytą tylko z braku sensu w życiu.

Gdy doszła do domu kobiety zobaczyła Marysię w swoim ogrodzie (dom jakiejś kobiety, a ogród tej Izy? Skomplikowane są stosunki własnościowe w tym opku) podeszła i powiedziała Marysiu pamiętasz mnie to ja Iza możemy porozmawiać? Marysia żekła tak zapraszam tyle czasu cię nie widziałam dlaczego mi nie mówiłaś że wychodzisz zza kratek? Ponieważ niemiałam czasau i załatwiałam stare sprawy.Marysiu mam pytanię czy jesteśmy nadal przyjaciółkami? Marysia odpowiedziała zawsze,nikt i nic nas nierozłączy.
Stanowimy bowiem wyjątkowo trudny przypadek rodzeństwa syjamskiego.

Po zakończonej rozmowie kolejny plan Izy się powiódł.Teraz tylko dobiedz do końca.
Nagrodą będzie słownik ortograficzny.
Achievement unlocked: „Więcej szczęścia niż rozumu” - opisz dwie sytuacje z rzędu, w których twój bohater osiągnął z sukcesem swój cel. Nagroda: 30 punktów do nierealności w statystykach postaci.

Rozdział 5

Kolejnym planem Izy było następne morderstwo tym razem zastanawiała się nad Merry ale powiedziała że ją zabję na koniec ale na myśl przyszło jej by zniszczyć jej życie za to że ja miałam zniszczone więc jej zamiarem było zamordowania jej męża którego kochała nad życie i plan się powiódł gdy merry jechała do pracy a jej mąż wychodził z domu Iza jechała samochodem tak by go zabić i udało jej się to cała ulica była pełna w krwi.
To musiała być bardzo krótka ulica. Albo mąż Merry składał się wyłącznie z krwi.
„Była wielka bitwa i Voldemort został pokonany”. Opko wpasowuje się w ten schemat idealnie.
Samochód nauczyła się prowadzić w więzieniu (do którego — przypomnijmy — trafiła w wieku 15 lat, więc raczej na pewno bez prawa jazdy i bez doświadczenia za kierownicą), naczelnik skierował ją bowiem na kurs w nagrodę za dobre sprawowanie. A na odchodnym wcisnął jej w rękę kwotę wystarczającą na zakup pojazdu.

Gdy Merry wróciła do domu i dowiedziała się o tym zdarzeniu wpadła w zabujczy szok zaczęła ryczeć krzycząc oraz szlochać, płacząc a do tego Iza próbowała pocieszać Merry i do picia nasypała jej niebezpieczną truciznę samobójczą.
O, są specjalne trucizny do popełniania samobójstwa?

Lepsze pytanie brzmi: czy są trucizny, które zabijają same siebie, skoro samobójcze?

Kobieta sprawiła że Merry straciła pracę (wypiła niebezpieczną truciznę samobójczą i została zwolniona pod pretekstem, że nieboszczyków nie zatrudniają) i przy okazji Iza zabiła jej kota felixa i psa tine.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Zrozumiem wszystko. Mordowanie najbliższych oraz obcych ludzi i psucie życia niewinnym, ale DLACZEGO FELIX I TINA?? *płacze* 
Zgadzam się — zamordowanie kota i psa jest niewybaczalne.

Po tych wszystkich sytuacjach kobieta wpadła w depresję i postabowiła popełnić samobujstwo.
To ona jeszcze żyła w tym momencie? Co się w takim razie stało z samobójczą trucizną? Ciągle stała w pokrywającym się powoli pleśnią piciu?
Trucizna zabiła Merry przecież. I siebie. Chyba.

To był kolejny udany plan zabójstwa Izy.
Byłoby śmieszniej, gdyby akurat ta akcja się nie powiodła.
Bardzo możliwe, że potoczyła się nieco niezgodnie z planem, bo opko od dłuższego czasu nie było aktualizowane.

10 komentarzy:

  1. Święte Boże!
    Zastanawia mnie motywacja ałtoreczki do popełnienia tego dzieUa, ale pewnie dostała jedynkę z matmy, jak napisała, i fantazjowała o zabiciu nauczycielki, a potem potoczyło się to w dziwną stronę, w każdym razie jakieś nastoletnie frustracje.

    A może to był jakiś zaawansowany plan i trucizna tylko wspomagała myśli samobójcze? :p ale szukaj sensu w opku... Zwłaszcza w tym. Może i słusznie, że krótkie, w nadmiarze mogłoby zaszkodzić, mimo celnych komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. To opko jest chore. Może jestem przewrażliwiona, a może po prostu autoressa sądzi, że drastycznie = epicka/realistycznie. Jeśli to pisała nastolatka, mimo wszystko jestem zaniepokojona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,normalne fantazje to to nie są..Kurczę, czy rodzice autorki wiedzą,co dziewczę w necie umieszcza?
      .A ortografia sprawia,ze jestem w samóbujczym szokó.

      Chomik

      Usuń
  3. A ja to wszystko czytałam w głowie normalnie jednym ciągiem i bez tchu, normalnie James Joyce się chowa ze swoim potokiem myśli :D mam wrażenie, że narracja też leciała jak szalona. Może jakiś limit czasowy, brak czasu na przecinki, itp?

    Strasznie mało dostajecie komentarzy ostatnio, mam nadzieję, że to was nie zniechęci, bo ja się dobrze bawię tutaj. Jestem jeszcze sporo w tyle z waszymi analizami, ale widzę jak robią się coraz fajniejsze. Przynajmniej dla mnie, bo widząc niektóre komentarze, to gusta gustami.
    Trzymajcie się, nie dajcie analizatorniom wymrzeć!

    No chyba że sami macie dość już tej katorgi :D

    -Ginka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za uznanie. Na razie jakoś się trzymamy. A na małą liczbę komentarzy jest tylko jeden sposób - pisać komentarze :).

      Usuń
  4. Kocham wasze analizy. Odkryłam tę stronkę, gdy przyczajona logika zawiesiła działalność i świetnie się bawię na waszych analizach. Trudno mnie rozśmieszyć, ale wasze analizy doskonale się sprawdzają u mnie jako poprawiacze humoru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło. Zapraszamy do regularnej lektury i komentowania.

      Usuń
  5. To dzieuo mnie zabiło, poćwiartowało, wbiło mi nóż w plecy od przodu, spaliło, utopiło, dosypało prochy do trucizny, dało do picia truciznę samobójczą, wbiło nóż w czaszkę i wylało moją krew na ulicę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wasze analizy są świetne :D
    Odkryłam Was niedawno i blog bardzo mi się spodobał - analizujecie naprawdę dobrze!
    Powodzenia w dalszej działalności!
    Ceres

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy, zapraszamy do regularnej lektury.

      Usuń